Dzielny chłopiec





Z czegóżby doktór żył, żeby mu ludzie za poradę nie płacili?
— Ach, mój Boże! To i lekarstwo kupić trzeba?...
— Więc twoja pani nie ma ani na doktora, ani na lekarstwo?
— A nie ma.
— I chcesz naszej porady? Hej, Płakso, Aligancie, dalejże wstawać! Wezwani jesteśmy na konsyljum.
Płaksa ziewnął i począł narzekać żałosnym głosem:
— Ach, ten ze swemi żartami i konceptami nawet ludziom przespać się nie da. Wynoście się za drzwi z waszą rozmową!
Przyśniło mu się, że go na konsyljum wzywają do jakichś wielkich państwa, i że jak nic trzyrublówkę do kieszonki schowa. Lepiejbyś spał, bo to przynajmniej człowiek ma darmo.
— Niech panowie będą łaskawi! — ozwał się Józik żałośnie.
W tej chwili przebudził się i Aligant.
— Czego ten malec piszczy? — zapytał.
— Bo mi zachorowała...
— Co ci zachorowało?
— Staruszka... pani Warbicka... moja opiekunka.
— Słyszysz? mówię ci — zawołał Wesołowski — wezwani jesteśmy wszyscy trzej na konsyljum.
— Oho, to się trzeba namyślić, jaki krawat włożyć. Trzeba będzie chyba kupić sobie iaki nowy na konsyljum. Pewnie najlepszy będzie czarny, długi, duży...
Oho, tylko się nie śmiejcie jeden i drugi! Od krawata bardzo dużo zależy.
— Czy dlatego chce ci się długiego krawata, że każdy osioł ma długie uszy?
— zapytał Wesołowski, który już kończył się ubierać,
— Ach, jakiż to niemądry koncept! — westchnął Płaksa żałośnie.
— Możeby panowie byli łaskawi...
— ozwał się Józik.
— No, chodź! — rzekł Wesołowski. — Teraz już żarty na bok! Zaprowadzisz mnie do swojej pani, może się co dla niej wymyśli.
— Czekaj — zawołał Aligant, zrywając się — i ja idę.
— Toć przecie i jabym poszedł — ozwał się Płaksa.
Aligant ubrał się w jednej chwili, ale Płaksa był wielkim marudą; nie mogąc się go doczekać, koledzy poszli z Józikiem.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: